Re: Pani Urzedowska musi się dużo uczyć

Od strony formalnej sprawa jest potrójnie zamknięta, ale zastanawiałbym się, czy nie warto wejść z zakulisowe układy z Izraelem w kwestii przyciśnięcia „helmutów” w temacie reparacji wojennych. Tu w grę wchodziłyby tak wielkie kwoty, że prowizja od pomocy nie byłaby dla Polski obciążeniem. Oficjalny powód wypłaty zawsze by się jakiś znalazł, a Izraelczycy mają spore doświadczenie w wyciskaniu „niemieckiej cytryny” i potrafią rozwinąć odpowiednią kampanię propagandową.