mam wrażenie, że Duda przejął politykę zagraniczną

…a także daje oznaki pewnego uniezależniania się od Nowogrodzkiej. Ministra spraw zagranicznych w rządzie PiSu nie ma, a rządy wiceministrów-neomoczarowców to zastój i niedobra sytuacja, zatem duży pałac wykorzystuje okazję. Nastąpił pewnien reset stosunków z Ukrainą, ciekawe wywiady dla prasy niemieckiej z ciekawymi tezami („nie miałbym nic przeciwko zwiększeniu niemieckiej obecności wojskowej w Polsce”). Nawet jestem zadowolony z takiego nowego otwarcia.

Duda wykorzystuje wreszcie argument diabelskiej alternatywy, w której stoi PiS ws. prezydentury, a druga kadencja zapisze go w pamięci, bo trzeciej nie będzie.

Ci, którzy myślą, że Donek wróci na białym ośle, najprawdopodobniej się mylą. A jeśli tak, to dla Dudy nie ma obecnie konkurencji w wyborach prezydenckich.