O jej!

Czytam tu sporo niezrozumienia jak działa pisowska quasi dziadowska mafia. Ten Pan Minister – bajzelmeister robił fantastyczną karierę wyłącznie dlatego, że pisowskie służby miały na niego teczkę jak Encyklopedia Britannica. Nie był to piesek na krótkiej smyczy, ale pitbull na stalowym łańcuchu z ostrą kolczatką. Kochają takich na krótkie rozkazy – bierz go!

Niewiele znaleźli na opozycję przez lata, praktycznie zero. Jakieś pierdułki, bez znaczenia. Za to pilnują swoją własną sforę. Że Kaczuś o niczym nie wiedział – bajeczka dla malutkich i naiwnych.