Dlaczego lekarze każdego dnia 20-30% czasu pracy

poświęcają na przyjmowanie w przychodniach żuli z firm farmaceutycznych?

Zjawisko nagminne w całym kraju.

Pacjenci wq**ieni czekają na wizytę w poczekalniach,

a jacyś żule z dupencjami zajmują czas lekarza na prezentowanie produktów swojej firmy.

Czy ktoś się tym wreszcie zajmie?

]:->