Re: Jojo za burtą?

Hrabio, oczywiście że jojo jest doceniany i dano mu się w ten sposób odkuć, ale uważam, że prezespan na wszelki wypadek woli trzymać go w większej odległości od siebie. Dlatego właśnie Bruksela, a nie wysokie intratne stanowisko w rządzie. Inna rzecz, że takie worki bez dna faktycznie lepiej opłacać unijną mamoną, żeby krajowej starczyło dla tych, co zostali na miejscu.

Jak widać, powodów delegowania joja poza kraj było wiele. Nieźle to sobie prezespan wykalkulował.