Andrzej D., czyli w jeden dzień od bezdomności…

… do zamożności.

Biorąc pod uwagę to, z jak zadziwiającą skrupulatnością służby specjalne badają stan majątkowy oraz interesy wysokich urzędników państwowych, postanowiłem jeszcze raz wrócić do tamtego szczęśliwego dnia 9 lutego 2012 roku, w którym bezdomny do tej pory, czterdziestoletni poseł Andrzej D., został obdarowany przez rodziców dwoma mieszkaniami o łącznej wartości 900 tys. zł.

I mając pewność, że wszystkie możliwe i niemożliwe służby specjalne prześwietliły tę sprawę gruntownie, czyli „do spodu”, mam następujące pytania:

– ile mieszkań otrzymały od rodziców dwie siostry posła Andrzeja D.?

– czy rodzice posła Andrzeja D. uzyskali w ciągu 2-3 lat przed 9 lutego 2012 roku jakieś nadzwyczajnie wysokie i nietypowe dochody?

PS

Agenci, którzy badali tę sprawę, proszeni są o zwrócenie do internetu oświadczeń majątkowych posła Andrzeja D., ponieważ kiedyś było ich tam kilka, a teraz ostało się tylko jedno – to ostatnie.

Strefa wolna od Jarosława Kaczyńskiego w oczywisty sposób nie jest wymierzona przeciwko jego osobie, tylko przeciw promowaniu ideologii niskiego wzrostu.