Do czego jest Duda?

W sprawie bredni Putina, zabrał głos, Marszałek Senatu prof Grodzki, zabrał głos premierątko Matousz M, zabrała głos ambasador SZ Mosbacher, tylko Duda ukrył się w jakiejś norce i udaje że on to nie on, tylko jakiś inkasent z elektrowni, ale macie pisięta „bochaterskiego” p/rezydenta, rasowy pisior, jak coś złego się dzieje to spyla, popatrzcie, głosu nie zabrał ani R2D2, zwany koboldem, ani zombie Terlecki, ani jojo Brudziński, ani żaden z herosów dni dzisiejszych, przez przypadek z pisu będący.

fakty.interia.pl/polska/news-prezydent-andrzej-duda-milczy-po-wypowiedzi-putina-po-6-styc,nId,4235059

Błogosławieni, którzy nie mają nic do powiedzenia, a mimo to milczą.