Re: Sylwester wg zapijaczonego_ryja

man_sapiens napisał:

> haen2010 napisał:

>

> > Sorry, mała poprawka. Piliśmy masowo tanie rieslingi, przynajmniej po but

> elce n

> > a twarz. Także Czesiu Niemen i Czerwone Gitary. Reszta się zgadza.

>

> Dodajmy dobre i wcale nie drogie wina węgierskie, bułgarskie i rumuńskie (np. H

> emus, Misket, Mavrud, Kadarka, Egri Bikaver, tokaje, Murfatlar…). A jak się J

> -23 zagrzało z goździkami i cynamonem to też dało się to pić.

>

> Muzyka to jeszcze Breakout, Dżamble, Bemibek, 2+1…

>

Było jeszcze takie tanie winko o nazwie Klasztorne, ale to był taki rodzaj wermut po którym dalej się waliło pawia niż widziało, co do reszty to zgoda.

A co do gronowych win bułgarskich i węgierskich to o ile dobrze pamiętam były po 24 złote, podczas gdy alpagi były po 17, a goździki kosztowały grosze.

www.wiesci24.pl/2019/12/13/kuchcinski-trafil-na-stonoge-na-lotnisku-niech-pan-przekaze-ziobrze-trzy-che-wideo/